Jedna osoba przytula znajomych na powitanie, szuka bliskości i potrafi godzinami siedzieć wtulona w partnera. Inna odsuwa się, kiedy ktoś niespodziewanie dotknie jej ramienia. Nawet jeśli bardzo lubi tę osobę.
Dlaczego tak jest? Czy potrzeba przytulania została zapisana w genach? A może wszystko zależy od wychowania? Odpowiedź jest bardziej złożona. Dotyk to nie tylko bodziec odbierany przez skórę. To również informacja, którą mózg interpretuje w kontekście relacji, wspomnień, emocji i poczucia bezpieczeństwa.
Skóra nie tylko czuje dotyk. Pomaga nam budować więzi
Kiedy dotykamy czegoś dłonią, układ nerwowy rozpoznaje między innymi nacisk, fakturę i miejsce kontaktu. Dzięki temu potrafimy odróżnić gładki kamień od szorstkiej kory drzewa.
Ale dotyk ma również wymiar emocjonalny. Delikatne głaskanie przez bliską osobę może być przyjemne, uspokajające i kojarzyć się z bezpieczeństwem. Badacze wyróżniają więc dotyk służący rozpoznawaniu właściwości otoczenia oraz dotyk afektywny, związany z emocjami i relacjami społecznymi.
W przeglądzie opublikowanym w 2014 roku w czasopiśmie Neuron Francis McGlone, Johan Wessberg i Håkan Olausson opisali rolę szczególnego rodzaju włókien nerwowych, określanych jako włókna C-taktylne (CT). Reagują one zwłaszcza na powolne, łagodne głaskanie owłosionej skóry, na przykład przedramienia. Uważa się, że uczestniczą w przekazywaniu informacji o przyjemnym, społecznym wymiarze dotyku.
Nie oznacza to jednak, że istnieje jeden „receptor przytulania”. Przytulenie obejmuje nacisk, temperaturę, zapach, ruch, emocje i ocenę sytuacji. Ostateczne doświadczenie powstaje w mózgu.

Dlaczego przytulanie bywa przyjemne?
Bliski kontakt fizyczny może pomagać w regulowaniu napięcia i wyrażaniu przywiązania. Przytulenie potrafi przekazać więcej niż słowa: „jestem obok”, „cieszę się, że cię widzę” albo „możesz na mnie liczyć”.
W badaniach nad dotykiem społecznym pojawia się często oksytocyna, hormon i neuropeptyd uczestniczący między innymi w procesach związanych z więziami społecznymi. Nie jest jednak prostym „hormonem miłości”, który automatycznie sprawia, że każdy dotyk staje się przyjemny. Jej działanie zależy od kontekstu i wielu innych mechanizmów.
Ważne jest również to, kto nas dotyka. Ten sam uścisk może być mile widziany ze strony partnera, ale niekomfortowy ze strony obcej osoby. Znaczenie ma też to, czy dotyk jest spodziewany i czy sami go chcemy.
Dlaczego niektórzy są bardziej wrażliwi na dotyk?
Układ nerwowy nie u wszystkich przetwarza bodźce w identyczny sposób. Dla jednej osoby metka koszulki jest ledwie zauważalna, dla innej nieprzyjemna. Podobnie lekki dotyk, który komuś sprawia przyjemność, u innej osoby może wywoływać napięcie albo przeciążenie.
Wrażliwość sensoryczna nie oznacza automatycznie niechęci do ludzi. Można potrzebować bliskości emocjonalnej, a jednocześnie nie lubić głaskania, niespodziewanych uścisków czy kontaktu w określonych miejscach ciała.
W badaniu opublikowanym w 2025 roku w Physiology & Behavior naukowcy analizowali związek między percepcją bodźców dotykowych a oceną przyjemności dotyku społecznego u dorosłych z Wielkiej Brytanii i Singapuru. Wyniki sugerowały, że indywidualne różnice w przetwarzaniu bodźców mogą współwystępować z odmiennymi preferencjami dotyczącymi dotyku. Badanie było jednak stosunkowo niewielkie, dlatego nie wyjaśnia wszystkich przyczyn tych różnic.
Nasilona nadwrażliwość na bodźce dotykowe może występować między innymi u części osób autystycznych, ale niechęć do przytulania sama w sobie nie jest oznaką autyzmu ani zaburzenia.
Czy geny decydują o tym, czy lubimy się przytulać?
Geny wpływają na rozwój układu nerwowego i mogą współkształtować różnice w reagowaniu na bodźce oraz w temperamencie. Nie ma jednak podstaw, by sprowadzać zamiłowanie do przytulania do jednego genu albo prostego podziału na osoby „genetycznie przytulające się” i „nieprzytulające się”.
To podobny problem jak z próbą znalezienia genu odwagi lub nieśmiałości. Złożone zachowania powstają z interakcji wielu czynników biologicznych i środowiskowych. Warto też pamiętać, że geny nie są gotowym scenariuszem naszego zachowania.
Nie potrafimy dziś na podstawie samego DNA wiarygodnie przewidzieć, kto w dorosłości będzie uwielbiał przytulanie, a kto będzie go unikał.

Jak doświadczenia zmieniają nasze podejście do dotyku?
W dzieciństwie uczymy się nie tylko słów i gestów, ale również tego, co oznacza bliskość fizyczna. Dla jednych rodzinach przytulanie jest codziennością. Dla innych uczucia wyraża się przede wszystkim rozmową, pomocą lub wspólnym spędzaniem czasu.
Znaczenie mogą mieć także późniejsze doświadczenia: udane relacje, naruszanie granic, stres, przemoc czy traumatyczne wydarzenia. Nie oznacza to, że każda osoba unikająca dotyku przeżyła traumę. To tylko jedna z możliwych dróg kształtowania się reakcji na kontakt fizyczny.
Przegląd 99 badań opublikowany w 2021 roku w Neuroscience & Biobehavioral Reviews pokazał, jak silnie odbiór dotyku zależy od sytuacji, relacji między ludźmi i ich samopoczucia. Dotyk nie jest uniwersalnym środkiem uspokajającym: w nieodpowiednim kontekście może działać odwrotnie.
Czy kultura ma znaczenie?
Wystarczy porównać sposoby witania się w różnych środowiskach. W jednych częste są uściski i pocałunki w policzek, w innych bardziej naturalne wydają się ukłon, podanie ręki lub zachowanie dystansu.
Normy kulturowe wpływają na to, kogo wypada dotknąć, w jakich okolicznościach i jak długo. Nie oznacza to, że wszyscy mieszkańcy danego kraju mają identyczne preferencje. Różnice między ludźmi występują również w obrębie tej samej rodziny czy społeczności.
Dlatego pytanie „czy lubisz przytulanie?” może mieć wiele odpowiedzi: „tak, ale tylko z bliskimi”, „tak, kiedy sama inicjuję”, „nie, gdy jestem zestresowana” albo po prostu „nie”.
Po co naszym przodkom był dotyk?
Dotyk pełni ważną funkcję społeczną nie tylko u ludzi. U wielu naczelnych obserwuje się wzajemne iskanie, czyli pielęgnowanie sierści innych osobników. Taka czynność pomaga usuwać zanieczyszczenia i pasożyty, ale jest też związana z utrzymywaniem relacji społecznych.
Nie znaczy to, że ludzkie przytulanie jest po prostu tym samym co iskanie u małp. Możemy jednak przypuszczać, że zdolność odczuwania społecznego znaczenia kontaktu fizycznego ma głębokie korzenie ewolucyjne. Dotyk mógł wspierać opiekę nad potomstwem, bliskość i współpracę w grupie.
Przegląd badań z 2023 roku opublikowany w Nature Reviews Psychology podkreśla, że zrozumienie dotyku wymaga połączenia biologii, ewolucji, relacji społecznych i kultury. Nie istnieje jedna prosta przyczyna, która tłumaczy wszystkie ludzkie zachowania związane z dotykiem.
Czy osoba, która nie lubi przytulania, kocha mniej?
Nie. Przywiązanie i gotowość do kontaktu fizycznego to dwie różne rzeczy. Ktoś może być bardzo czuły, troskliwy i zaangażowany, a mimo to nie lubić częstego dotyku. Ktoś inny może potrzebować uścisków, aby poczuć bliskość.
W relacjach ważniejsze od zgadywania intencji jest pytanie o preferencje i szanowanie granic. Nie trzeba zmuszać się do przytulania, aby udowodnić uczucie. I nie warto zakładać, że odmowa dotyku oznacza odrzucenie.
Jeśli ktoś nagle zaczyna odczuwać ból przy dotyku albo nadwrażliwość istotnie utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto porozmawiać z lekarzem. To inna sytuacja niż stała, indywidualna preferencja dotycząca bliskości.

Ta sama skóra, różne doświadczenia
Dotyk jest jednym z najstarszych sposobów odbierania świata i komunikowania się z innymi. Ale nie działa jak przycisk, który u wszystkich uruchamia tę samą emocję.
Na to, czy przytulenie daje nam poczucie bezpieczeństwa, wpływają właściwości naszego układu nerwowego, doświadczenia, kultura, relacja z drugą osobą i konkretna chwila. Dlatego dwie osoby mogą inaczej reagować na identyczny gest — i żadna z nich nie musi się mylić.
Bibliografia
- McGlone, F., Wessberg, J., Olausson, H. (2014). Discriminative and affective touch: sensing and feeling. Neuron, 82(4), 737–755.
- Suvilehto, J. T., Cekaite, A., Morrison, I. (2023). The why, who and how of social touch. Nature Reviews Psychology, 2, 606–621.
- Saarinen, A. i in. (2021). Social touch experience in different contexts: A review. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 131, 360–372.
- Powell, H. J. i in. (2025). Decoding social touch: A multi-modal exploration of tactile perception, gender and culture. Physiology & Behavior.
- Liljencrantz, J., Olausson, H. (2014). Tactile C fibers and their contributions to pleasant sensations and to tactile allodynia. Frontiers in Behavioral Neuroscience, 8, 37.
- Abdus-Saboor, I. (2026). Neurobiology of Social Touch. Annual Review of Neuroscience, 49, 61–78.
